Drodzy Czytelnicy!
Koniec roku to czas refleksji, refleksji nad życiem, nad przemijaniem.
Listopadowe pluchy i bezlistne drzewa szczególnie przywołują nastrój
nostalgii. I właśnie teraz najbardziej doceniamy ciepło domowego ogniska.
Ciepło to jest tym milsze, że mamy wokół siebie Przyjaciół, do których
możemy się przytulić. A oni przyjemnie mruczą, pozwalają się głaskać,
szepcząc nam swoje sekrety i nie oczekują nic w zamian - są szczęsliwi,
że mają kochający dom.
Nie wyobrażamy już sobie domu bez kota, bo dom bez kota - to nie jest
dom... W tym wydaniu KOCICH SPRAW znajdziecie wiele nostalgicznych
historii, wspaniałych kocio-ludzkich przyjaźni. A nasi futrzani pupile
mruczą cichutko: "przybyłem, zamruczałem, zdobyłem..."
Czy jest nam potrzebne coś więcej?
Jak zawsze życzę smacznej lektury.
Magdalena Bielicka